Nawiązując do słynnej piosenki Seweryna Krajewskiego – Maciej zdecydowanie uprowadził serce Agaty! To wspaniała, niesamowicie zgrana para, która do swojego wyjątkowego dnia podeszła z ogromnym, godnym podziwu dystansem i totalnym luzem. Myślę, że właśnie dzięki temu od samego początku bawili się po prostu doskonale – zresztą dokładnie tak samo, jak wszyscy zaproszeni goście.
Jako fotograf czułem tę fantastyczną, swobodną energię od pierwszych minut. Przygotowany dla nich fotoreportaż ślubny to czysta esencja radości, śmiechu i nieskrępowanej zabawy do białego rana. Ogromnie się cieszę, że miałem przyjemność być tam z Wami i zapamiętać w kadrach te niepowtarzalne chwile. Agato, Macieju – jeszcze raz wszystkiego, co najpiękniejsze na Waszej wspólnej drodze!












































































