5 lipca, 2026

Chrzest Huberta

Udostępnij

To była uroczystość z prawdziwym zwrotem akcji! Mały Hubert przyleciał na swój chrzest prosto z zielonej Irlandii, gdzie mieszka na co dzień. Choć jeszcze kilka dni przed wylotem nad całym planem wisiały czarne chmury (Hubert dzielnie walczył z nagłą ospą!), to ostatecznie, jak na silnego faceta przystało, rozprawił się z chorobą w wielkim stylu. Zamiast stresu, w murach kościoła panowała więc ogromna ulga i czysta radość.

Jako fotograf zawsze szukam w kadrach drugiego dna i nieszablonowych relacji. W tym dniu moje obiektywy niemal same uciekały w stronę starszej siostry Huberta. Ada przeżywała ten dzień całym sercem, a jej pełne dojrzałej troski spojrzenia, którymi obdarzała braciszka, całkowicie skradły show! Tworząc ten reportaż z chrztu, zależało mi na uchwyceniu właśnie tych drobnych, niewyreżyserowanych gestów.

Zobaczcie sami tę piękną opowieść o małym podróżniku i jego niesamowitej siostrze!


Przewijanie do góry