Ślubna sesja zdjęciowa w zaledwie 30 minut? Czemu nie! Do stworzenia pięknych kadrów potrzebna jest po prostu świetna para, ciekawy zakątek – na przykład park przy starym pałacu – i odrobina dobrego humoru. Sami zobaczcie efekty mojej pracy z Angeliką i Marcinem!
Jako fotograf na ślub uwielbiam takie ekspresowe wyzwania, bo to właśnie w biegu rodzą się najbardziej naturalne emocje. Ten krótki plener idealnie udowodnił, że nowoczesna fotografia ślubna potrzebuje przede wszystkim spontaniczności, a nie godzin pozowania. Powstałe ujęcia wyszły niezwykle lekko i stały się wspaniałym uzupełnieniem całego materiału, jakim był ich fotoreportaż ślubny. Dla mnie to najlepszy dowód na to, że profesjonalna fotografia okolicznościowa ma największą moc wtedy, gdy łapie autentyczną radość tu i teraz!




















